wtorek, 14 kwietnia 2009

"Spowiedź świra" Szymon Majewski, Agnieszka Lesiak


Od razu na początku wyznać muszę, że Szymon Majewski, jako zjawisko medialne, jest mi bliżej nie znany. Owszem, przebłyski jakieś mam. Obił się kiedyś o uszy "Sponton", wpadło w oko "Słów cięcie gięcie", wiem na czym polegało "Mamy Cię!" i kojarzę, acz bliżej nic o nim nie wiem, Ędwarda Ąckiego. Świr? Czy ja wiem? Raczej facet, który ma mnóstwo zabawy z tego co robi. No, ale skoro ktoś nazywa swoją autobiografię "Spowiedzią świra", to chyba wie co mówi.
Wywiad rzeka, przeprowadzony przez Agnieszkę Lesiak, miał pokazać mi świat znanego showmana. I pokazał, acz nie do końca spodziewałem się tego, co dostałem. Myślałem, że oto otworzę wrota absurdu, pękać będę ze śmiechu, ba, tarzać się w jego paroksyzmach po podłodze, a dostałem parę przygarści szkolnych anegdot, nostalgiczne wspomnienia o dziadku i życiu w szarzyźnie PRL-u, historię (jakich było wiele) o ucieczce przed wojskiem i w końcu opowieść o początkach medialnej kariery. Jest tu też miejsce na historie miłosne i na rodzinę.
"Spowiedź ..." to, dla wielbicieli talentu pana Szymona, możliwość zapoznania się z niemedialną stroną jego życia i z wydarzeniami oraz osobami, które sprawiły, że jest tym kim jest i robi to co robi. Dla mnie zaś, był to dość ciekawy, ale niekoniecznie porywający, wybór scen z życia młodego mężczyzny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników je zamieszczających. Prowadzący bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii."